Drodzy państwo jakiś czas temu w Monarchii Austro-Węgier poruszyłem temat mediów,a dokładniej zaproponowałem stworzenie regularnego cyklu publicystycznego,czegoś na kształt “Loży prasowej”,jednak zainteresowanie tym projektem okazało się znikome. Dlatego zwracam się do przedstawicieli wolnych mediów v-świata o pomoc w realizacji tej inicjatywy. Chodzi o znalezienie paru redaktorów pism ukazujących się na Planecie, którzy mogliby raz w miesiąc poświęcić trochę czasu,i na łamach gazety również agregowanej na Planecie, nie koniecznie “Przeglądu Austro-Węgierskiego”. Wspólnym gronie komentować wydarzenie mające miejsce w v-świecie, oczywiście ważny jest dobór tematów i tak dalej,dlatego też była by osoba prowadząca w takim programie, tak samo by tydzień przed spotkanie ustalano by listę tematów tak aby uczestnicy mogli się przygotować merytorycznie. Po niżej podaje adres,wszystkim zainteresowanym współpracą przy tym projekcie.
pipipioter@tlen.pl
ZamoyskyJan@gmail.com
Redaktor Naczelny
Piotr de Burg von Baden.

Niezbyt rozumiem jak miałoby to wyglądać. Miałbym pisać artykuły zamiast do Górniczej to dla innego medium i pod wyznaczony temat?
Szanowny panie redaktorze,niekoniecznie do innego medium,ta jak wcześniej napisałem proponuje aby takie debaty ukazywały się rotacyjnie powiedzmy dziś się ukazuje w Gazecie Górniczej, a za miesiąc w Przeglądzie. Może nie tyle co artykuł ale ale formy swobodnej dyskusji z innymi dziennikarzami na bieżące tematy, powiedzmy wybory w Sarmacji, dymisja premiera w Trizondalu etc. W sumie rozmawiał przez chwile z redaktorem Fony który przedstawił trochę inną wizje tego przedsięwzięcia.
Jeżeli dobrze rozumiem: “loża prasowa” ma mieć formę modnych od pewnego czasu w Polsce programów, w których dziennikarze popisują się swoją wiedzą ogólną i poglądami na bieżące zdarzenia?
Szanowni, macie mój łuk.
Tak panie Jaskoviakus dobrze pan rozumie.
I mój topór!
Z tym, że jak mówiłem dostojnemu panu de Burg von Baden, taka wersja z dyskusją dziennikarzy na GG/komunikatorze byłaby dość kłopotliwa do zorganizowania – zgromadzenie nawet kilku osób w jednym miejscu o jednym czasie jest problematyczne. Inna sprawa, że takie dyskusje mają zwyczaj schodzenia z tematu, no i na pewno byłby chaotyczne. A jeżeli miałaby być jeszcze jakaś autoryzacja tej rozmowy (co p. de Burg von Baden proponował), to burdel zrobił by się nieziemski.
Moja propozycja polega na tym, żeby prosić kilku wybranych dziennikarzy o napisanie kilku zdaniowej opinii na dany temat, który byłby wcześniej opisany w krótkim, informacyjnym artykule.