Drodzy państwo ma zaszczyt zaprezentować pierwszy z wywiadów z serii „Rozmowy Kontrolowane” , jako pierwszy zgodził  się udzielić wywiadu prezes Liberalnej Partii Austro-Węgierskiej , doświadczony polityk , wielokrotny Delegat  do Zgromadzenia Parlamentarnego osoba która miała  zaszczyt nie jeden raz piastować najwyższe urzędy w Monarchii Austro-Węgier  Riccardo von Rotberg  .

[Piotr de Burg von Baden ] :

Dzień dobry panu prezesowi  ,  żeby nie zanudzać przejdę od razu do pytań ,co skłoniło pana do reaktywacji Liberalnej Partii Austro-Węgier ?

[Riccardo von Rotberg ]:

Witam serdecznie Pana Redaktora i czytelników. Jak widzieliśmy przez ostatnie miesiące Austro-Węgry zdominowane były przez jedną partię polityczną, która nie potrafiła ogarnąć ciężaru rządzenia państwem. Dlatego koniecznym było powołanie do istnienia zorganizowanej opozycji, która w razie potrzeby będzie zdolna do natychmiastowego przejęcia władzy. Jako, że Liberalna Partia Austro-Węgier była już obecna na scenie politycznej i odniosła kilka poważnych suksesów na arenie austrowęgierskiej polityki, uznałem, że marka z tak pozytywnym wizerunkiem powinna zostać odtworzona. No i to się udało.

[Piotr de Burg von Baden ] :

Jak pan prezes ocenia oby dwa Kongresy LPAW , o ile w tym pierwszym można było zauważyć aktywność członków partii , to w tym drugim już było to mniej widoczne , jak pan myśli co miało na to wpływ ?

[Riccardo von Rotberg ]:

Przede wszystkim samo powstanie partii z tak dużą liczbą członków jest niewątpliwym sukcesem. Pierwszy Kongres ten sukces potwierdził. Przyjęto zmiany statutowe, wybrano prezesa, a następnie władze partii. Drugi kongres odbył się już przy zdecydowanie niższej frekwencji. To prawda, ale nie zapominajmy o codzinnych obowiązkach poza wirtualnego życia, które z każdym rokiem daje nam się coraz bardziej odczuć. Trzeba pamiętać, że pierwszy kongres miał miejsce jeszcze w trakcie wakacji. Drugi zjazd partii również uważam za udany. Przyjęliśmy zmieniony program, który stał się od tego dnia Biblią celów, jakie chcemy osiągnąć w czasie najbliższych miesięcy. I wybraliśmy kandydata naszej partii na Premiera.

[Piotr de Burg von Baden ]:

Panie prezesie jako wieloletni i doświadoczony parlamentarzysta , poznał pan mechanizmy władzy od środka , jak  pan ocenia minioną kadencję ?

[Riccardo von Rotberg ]:

Właściwie to nie ma czego oceniać. Wyjątkowe nieróbstwo partii rządzącej odbiło się przede wszystkim na kondycji państwa i jego pozycji. Ale skupmy się na parlamencie. Po pierwsze wybór Przewodniczącego zajął jak dobrze pamiętam około trzech tygodni. Już wtedy wszyscy zobaczyliśmy jak bardzo Porozumienie Obywatelskie jest słabe i nieudolne. Po drugie, pod obrady Zgromadzenia Parlamentarnego trafiły tylko dwa projekty. Projekty obywatelskie (!). Po trzecie, owe projekty nie zostały przyjęte przez brak qworum. Pozwoli Pan, że na tym zakończę ocenę tej kadencji, gdyż nie chciałbym już bardziej pogrążać członków Izby. Jedynym co się Zgromadzeniu udało to skrócenie kadencji z inicjatywy LPAW. Jedyny pozytywny wymiar tych trzech bezproduktywnych miesięcy z mojego punktu widzenia.

[Piotr de Burg von Baden ] :

Ostre słowa panie prezesie , czyż nie było tak że wpierw z podobnym apelem zwrucił się Prezes Sądu Najwyższego Vidor Simon , a dopiero potem LPAW które pan reprezentował w ZP zgłosiło wniosek o rozwiązanie tej szacownej izby ?    Ale przejdźmy do następnego pytania , wybory zmierzają ku końcowi , zainteresowanie z strony obywateli jak i polityków kampanią wyborczą jest nikłe , jak pan to np sobie tłumaczy ? De facto żadna z dwóch partii nie jest aktywna wyborach ? Nie ma żadnej kampani wyborczej , czy nie jest to czasem zmęczenie materiału ?

[Riccardo von Rotberg ] :

Chyba obaj wpadliśmy na ten sam pomysł jednocześnie, Sędzia Simon jednak ubiegł mnie z jego publikacją.Niedawno odbył się kongres partii, na którym przyjęliśmy nowy program, dostępny cały czas na forum partii. Wydaje mi się, że ostatni miesiąc aktywności LPAW jasno wskazuje, kto ma pomysły, chęci, a przede wszystkim siły na ich realizację. Dlatego uważam, że jakaś szeroko zakrojona kampania raczej niczego by nie zmieniła. Wierzę, że nasze Narody to zauważyły. A po co, że tak powiem cytując klasyka, przekonywać, że czarne jest czarne, a białe jest białe?

[Piotr de Burg von Baden ]:

Rozumiem , jednak nie daje mi spokuje pewna rzecz , otóż czyż nie jest tak że to polityce powinni zabiegać o elektorat,, zwłaszcza w okresie wyborów ?   Ale mniejsza o to .       Od         wielu  lat jest pan obywatelem Monarchii Austro-Węgier ,jak pan na przestrzeni tego czasu ocenia przemiany jakie zaszły  w naszym kraju ?

[Riccardo von Rotberg]:

Zmiany jakie zaszły w Monarchii od mojego przybycia są ogromne. Kiedy mieszkałem, wtedy jeszcze w Krakowie, Austriacy i Węgrzy mieli dwa rządy, dwa osobne parlamenty, rozczłonkowaną politykę zagraniczną, a Monarcha miał bardzo wiele do powiedzenia. Dzisiaj, kiedy mieszkam już w Wiedniu, mamy jeden Parlament z dwoma równorzędnymi izbami, jednego premiera i wspólny rząd, jednolitą politykę zagraniczą, a Jego Cesarski i Królewski Majestat oddał część swoich kompetencji. To są zmiany na lepsze. Staliśmy się krajem silnym wewnętrznie, gdzie jest przejrzysty układ władzy, gdzie ludzie z zewnątrz wiedzą z kim rozmawiać, a przy tym zachowaliśmy swój niepowtarzalny urok i klimat, dla którego wciąż wiele osób chce w Austro-Węgrzech zamieszkać. Do 31. grudnia 2007 roku Austia i Węgry były to dwa zupełnie różne światy, dzisiaj w prawie 3 lata po tej głębokiej reformie jesteśmy na zupełnie innej stopie, ale proces budowania państwa ciągle trwa.

[Piotr de Burg von Baden] :

Od czasu do czasu na forum Austro-Węgier , wypływa temat gospodarki i z nim związanego sytemu gospodarczego . Monarchia już posiadał SG jak choćby Nowarę czy Ulryka , które że tak powiem okazały się nie wypałem . Swego czasu również ministerstwo skarbu pod nadzowem Hr. Xawergo Kłopockiego pracowało nad SG „Habsburg ” , aby następnie włączyć się w prace nad międzynarodym sg „ataman” , jak dotąd nie widać efektów tej pracy . A co ma w tej materi do zaoferowania LPAW , w programie nie ma żadnej wzmianki  w tym temacie ?

[Riccardo von Rotberg] :

Odpowiem krótko. Nie ma, bo nie chcemy obecać czegoś, co bardzo trudno spełnić. Dodatkowo w materii systemu gospodarczego jesteśmy całkowicie uzależnieni od naszych zagranicznych partnerów. Dlatego tym badziej obiecywanie czegoś, choć byłoby ładnym PR, mijałoby się z celem.

[Piotr de Burg von Baden] :

Rozumiem ,  zbliżamy się do tematu polityki zagranicznej Monarchii Austro-Węgier . W progamie LPAW poświęcono jej dużo miejsca ,  czy po ewentalnym dojściu do władzy pańskiej partii , są przewidywane zmiany w obowiązującej doktyrnie polityki zagranicznej AW , jeśli tak to jakie ? Czy przewidujecie renegocjacje traktatów sojuszniczych, czy też  nawiązanie współpracy krajami które dotychcasowo nie leżału w sferze zainteresowań czy też wpływów  Monarchii Austro Węgier ? No i w sumie najważniejsze pytanie , które wielkorotnie już padło , czy potraficie jasno i wyraźnie zdefiniwać rolę i interesy  MAW na arenie międzynarodowej ?

[Riccardo von Rotberg ]:

To prawda w naszym programie sporo miejsca poświęciliśmy polityce zagranicznej, bo to niezwykle ważna dla Monarchii sprawa, szczególnie w tak niespokojnych czasach, kiedy zagrożony jest pokój, w kraju, w którym włada członkek Habsburgskiej rodziny. Jak pokazał czas, praktycznie nic nie trzyma już sojuszniczego związku z Surmenią i Brugią, dlatego konieczna jest zmiana formuły tego układu, co wydaje się oczywiste. Współpraca Monarchii na arenie międznarodowej zależeć będzie przede wszystkim od tego, co chcemy osiągnąć. Nie możemy ograniczyć się do sojuszu z jednym czy dwoma krajami, które chcą się dopiero wybić, ale powinniśmy szukać każdorazowo partnerów, których interesy są podobne do naszych i unikać jak ognia kumplowstwa. To napewno nam nie służy. Chcemy współpracować ze wszystkimi, którzy będą tego chcieli, ale nie możemy również ustawiać siebie w pozycji fundacji charytatywnej. Obecnie Austro-Węgry mają wysoką pozycję międzynarodową dzięki nieżadko stającemu na głowie Monarsze. Ale także Jemu potrzebne jest wsparcie ze strony kompetentnego ministra spraw zagranicznych. W życiu mikronacyjnym wszystko toczy się bardzo szybko, wystarczy kilka uderzeń klawiatury i już mamy blokadę wód terytorialnych Rzeczpospolitej lub zajęcie obronne Estonii. To bardzo trudno przewidzieć. Dlatego cele Monarchii, jak każdego innego kraju w polityce międzynarodowej podzieliłbym na krótkofalowe i długofalowe. Tych pierwszych nijak nie można zdefiniować, bo naprawdę nie wiem czy jutro komuś w świecie coś nie odwali, przepraszam za kolokwializm, i nie będzie trzeba dążyć do czegoś innego. Natomiast cel długotrwały jest jasny i od dawna zdefiniowany: umacnianie pozycji Austro-Węgier na arenie międzynarodowej. Natomiast rolą Austro-Węgier jest przede wszystkim działalność dyplomatyczna na rzecz pokoju a nie wojowanie szabelką.

[Piotr de Burg von Baden ] :

Jeszcze jedno pytanko w kwestii polityki zagranicznej , jak się widzicie w Organizacji Polskich Mikronacji i jak jest rola tej organizacj w świetle intersów Austro-Węgierskich . Znaczy się czy odpowiada wam dotychczasowa formuła funkcjonowania struktur OPM-u , czy też macie jakąś inną koncepcje na działenie tej organizacji i będziecie chcieli przekonać do niej inne państwa zrzeszone w tej organizacji ?

[Riccardo von Rotberg ]:

Organizacja Polskich Mikronacji to przede wszystkim forum, gdzie spotykają się różni ludzie z różnych państw by poruszyć drażniące kwestie. Niezależnie od tego jak byłoby zorganizowane, cel będzie taki sam – rozmowa i na tym chcemy się skupić. Z pewnością jest kilka obszarów, w których zmian domagaliby się nasi reprezentacji, ale czy powstanie jakaś koncepcja, do której uda się przekonać większość – zobaczymy.

[Piotr de Burg von Baden ] :

Panie prezesie jak ocenia pan sznse LPAW w wyborach parlamentach , czy według pana zdobędziecie większość w ZP tak aby samodzielnie rządzić ?

[Riccardo von Rotberg ] :

Właśnie pojawiły się wyniki na stronie Austro-Węgier. Wynika z nich, że zdobyliśmy 3 z 6 mandatów, dwa mandaty przypadły Porozumieniu Obywatelskiemu, jeden mandat pewnej tajemniczej niewiaście z Węgier. Mam nadzieję, że właśnie ją uda się przekonać do poparcia nas.

[Piotr de Burg von Baden ]:

Nieuchronnie nasza rozmowa zmierza ku końcowi , jakie zadania i wyzwania stoją przed LPAW w najbliżsym czasie ?

[Riccardo von Rotberg ]:

Teraz na LPAW spoczęła wielka odpowiedzialność, gdyż partia uzyskała 50% mandatów w Zgromadzeniu Parlamentarnym i bez naszego udziału nic odbyć się nie może. W najbliższym czasie czeka nas powołanie Przewodniczącego Zgromadzenia i wybór Premiera, a później konstruowanie Rządu i jeśli Pan Bóg pozwoli ciężka praca dla dobra Monarchii – to główne najtrudniejsze zadanie, które mam nadzieje uda nam się wypełnić jak najlepiej.

[Piotr de Burg von Baden ] :

Czy chciałby Pan cos powiedzieć na koniec naszym czytelnikom?

[Riccardo von Rotberg ]:

Chciałbym w tym szczególnym wyborczym dniu podziekować wszystkim, którzy zagłosowali na Liberalną Partię Austro-Węgier, ale także tym, którzy chociaż poszli tak licznie do urn, nie obdażyli nas poparciem, bo każde wybory to święto demokracji niezależnie od przekonań partyjnych. Gratuluję również wszystkim nowym delegatom i posłom.

Reklamy